niedziela, 11 października 2015

Zoologická zahrada w Pradze

Praga szczyci się z ogrodu zoologicznego, który znajduje się w północnej części miasta, malowniczo położonego nad rzeką Wełtawą - Link.
Historia zoo w Pradze ma początek w roku 1881, kiedy to z okazji ślubu księcia Rudolfa z  belgijską księżniczką Stephanie, hrabia Sweerts-Sporck opublikował list otwarty w gazetach wzywający do ustanowienia  ogródu zoologicznego w Pradze.
Jest to miejsce, na które trzeba poświęcić około 5 godzin aby można było powiedzieć, że przeszło się przez większość atrakcji. Nie ma się jednak co spieszyć, praskie zoo poza bogatym zbiorem zwierząt i roślin, ma w ofercie place zabaw dla dzieci, toalety, restauracje, miejsca do piknikowania.
Zwierzęta są w dobrej kondycji, odkarmione i czyste. Poszczególne gatunki często występują w trzech pokoleniach a przechodząc przez obok zwierząt często zauważyć można zwierzęta w zaawansowanej ciąży. Zwierzęta mają bardzo duże wybiegi i widać, że postarano się aby stworzyć im warunki jak najbardziej zbliżone do naturalnych.
Znajdują się tu zwierzęta z całego świata, wraz z gatunkami zagrożonymi wyginięciem jak chociażby salamandra olbrzymia.





























Na samą górę ZOO można wjechać za pomocą wyciągu krzesełkowego. Widok, przy dobrej pogodzie jest przepiękny, jest to cała panorama miasta, ZOO i część rzeki Wełtawa.



Jak już wspomniałem są tu także atrakcje na tych najmłodszych.


W zoo dba się także o edukację, przy stanowisku słoni znajduje się niewielka buddyjska świątynia z postaciami bóstw. Pokrótce opisane jest także znaczenie słoni w religiach Indii.




niedziela, 4 października 2015

Mecz Bohemians vs Slovan Liberec oraz zwiedzanie

Będąc na festiwalu Guca w Serbii poznałem bardzo miłą parę mieszkającą w Pradze, Mirka, który jest Czechem i Anię - Polkę. Ponieważ Mirek jest fanem praskiego zespołu piłki nożnej Bohemians postanowiliśmy pojechać razem na mecz jako goście w miejscowości Liberec z zespołem Slovan Liberec. Był to dla mnie pierwszy prawdziwy mecz na stadionie. Jak wszędzie tak i tam wśród kibiców są chuligani, którzy szukają guza i chętni są do zamieszek wśród kibiców drużyny przeciwnej. Nie można ich jednak nazwać prawdziwymi kibicami ponieważ poza emblematami zespołu często nawet nie wiedzą jak nazywają się piłkarze ich własnej drużyny. Zmieniają oni też drużyny jak rękawiczki, wybierając te, które akurat są najlepsze. Przed meczem "normalni" sympatycy swoich zespołów, spotkali się na piwie w jednej knajpie, nie powodując żadnych nieprzyjemnych sytuacji. W sytuacjach podbramkowych na trybunach emocje sięgały zenitu, niestety pomimo gorącego dopingu drużyna Bohemians przegrała.




doping!


Zdecydowanie mecz był główną atrakcją dnia, jednak zdecydowaliśmy się pojechać wcześniej, żeby wejść na słynne wzniesienie "Jested" skąd rozpościera się wspaniały widok na całe miasto oraz część Polski i Niemiec. Na górę wjechaliśmy kolejką a z powrotem zeszliśmy na piechotę.



Jedziemy!





Restauracja na szczycie


Rzeźba kontrowersyjnego czeskiego artysty Jarosława Rony


sobota, 3 października 2015

PRAGA, jeszcze nadrabiam zaległości

Dzisiaj rozmawiałem rano z Mamą i Dziadkami na Skype. W międzyczasie, podczas dociekliwego wywiadu przeprowadzonego przez Dziadzia zauważyłem, że dostałem odpowiedź na moje wcześniej wysłane CV. Dotyczyło ono praktyk w firmie TBM Evolution Prague Group. Zajmuje się ona organizowaniem konferencji dla największych naftowych potentatów. Trochę stresu ale było warto. Jeśli się zdecyduje to od listopada mogę zaczynać.  

Potencjalne miejsce pracy

Czarny koń budynku w znaczeniu dosłownym

Złote klamki, lustra i przepych korporacyjny

Teraz wracamy do mojego niezawodnego jednośladu, kolejna wycieczka. Znowu powtórzyła się rzeka Botic, wzdłuż której prowadzi piękna ścieżka. Niekiedy decydowałem się na dróżki, które prowadziły mnie w pole (dosłownie), z widokiem na nowoczesne blokowiska. Prawdę powiedziawszy wydaję się ciekawsze jak rosną kolejne bloki niż patrzenie z bloku jak rosną ziemniaki.

rzeka Botic

ścieżka do kartofliska

zaczynamy jesień

zapora na rzece


ERASMUS W PRADZE - ZACZYNAMY

Aby podzielić się moimi informacjami i przeżyciami z Pragi będę tu zamieszczał informację wzbogacone o fotografie.

Mieszkam obecnie w akademiku Hostivar, od dzisiaj moim współlokatorem będzie turek, chłopak i imieniu, którego jeszcze nie jestem w stanie ani wypowiedzieć ani zapamiętać. Wiem za to, że studiuje socjologię.

Jestem w Pradze od kilku dni. Wziąłem ze sobą rower, żeby mieć większe możliwości eksplorowania tego pięknego miasta. Pod spodem zamieściłem zdjęcia z pierwszej wycieczki.







Jedziemy dalej... tu mieszkam i takie mam widoki wieczorem:


Akcja Houby!

Na Facebooku istnieje grupa Polacy w Pradze, gdzie nasi rodacy dzielą się swoimi doświadczeniami jakie zdobyli mieszkając w stoli Czech. Można tu swobodnie zadawać pytania, oferować swoje usługi, zamieszczać ogłoszenia zdjęcia i wiele innych. Ja załapałem się na spontaniczny wypad na Houby czyli po polsku grzyby. Oto moje zbiory:


Opieńki


Podgrzybki, zajączki i jeden prawdziwek